Sztuka i 聽艣mier膰. Bardzo namacalna

Sztuka i 聽艣mier膰. Bardzo namacalna
Zbieram si臋 i zbieram, 偶eby napisa膰 o wystawie, kt贸r膮 widzia艂am w styczniu. I pozbiera膰 si臋 nie mog臋. Ale mo偶e si臋 uda. Wystawa nowi tytu艂 “Art AIDS America” i zostawi艂a we mnie 艣lad bardzo g艂eboko.

Nadarzy艂a si臋 okazja, by zobaczy膰 wystaw臋 z kilku powod贸w. Pan P. robi艂 zdj臋cia, wst臋p by艂 za darmo – i to na tak du偶膮 wystaw臋, kt贸ra w dodatku mia艂a problem, 偶eby trafi膰 do s艂awnych muze贸w – no i samo miejsce. Zwie si臋 ono Alphawood Gallery, mie艣ci przy Halsted i Fullerton i by艂o kiedy艣 bankiem. A teraz zosta艂o przestrzeni膮 z mo偶liwo艣ciami. A przede wszystkim, je艣li jest si臋 urodzonym pod koniec lat 70-tych lub na pocz膮tku 80-tych, to temat jest czym艣, obok czego si臋 dorasta艂o. Kawa艂ek historii.

Wystawa jest zapisem czas贸w z przesz艂o艣ci, pocz膮tk贸w zmagania z epidemi膮 AIDS/HIV, a偶 po nasz膮 wsp贸艂czesno艣膰. Pocz膮tek, to lata 80-te dwudziestego wieku. Pami臋tam ten czas. To pi臋tnowanie ludzi chorych, ten strach i te teorie wyg艂aszane przez niekt贸rych… Mia艂am wtedy kilka – kilkana艣cie lat, MTV w domu, troch臋 CNN i BBC, znajomo艣膰 angielskiego, kt贸ra pozwala艂a si臋 z grubsza orientowa膰 co m贸wi膮, strach, ale te偶 poczucie “偶e nas to nie dotyczy” i gdzie艣 tam ko艂ataj膮cy si臋 w g艂owie fragment my艣li, 偶e przecie偶 tym chorym trzeba pom贸c, 偶e musi by膰 jakie艣 lekarstwo…

Pami臋tacie 1993 rok i ten film?

To wydaje si臋 tak dawno temu… Teraz wiele si臋 w temacie zmieni艂o. Jest lekarstwo, kt贸re pozwala ludziom z tym wirusem 偶y膰. Umieralno艣膰 zmala艂a, nie ma ju偶 takich oczywistych oznak zewn臋trznych tej choroby (o wielu dowiedzia艂am si臋 z wystawy!), ludzie nauczyli si臋 troch臋 z tym wirusem obok 偶y膰, cho膰 pewnie tym, kt贸rzy z wirusem 偶yj膮 nie jest 艂atwo. Jest Magic Johnson, kt贸ry przyzna艂 si臋 publicznie do 偶ycia z wirusem, ale s膮 te偶 rzesze anonimowe, kt贸re z t膮 wiadomo艣ci膮 偶yj膮 same dla siebie. Cho膰 widzia艂am raz ch艂opaka tutaj w Uptown, na skrzy偶owaniu niedaleko domu, gdzie mieszkam, kt贸ry sta艂 z kartonem – 偶ebra艂. Na kartonie mia艂 napisane, 偶e jest nosicielem wirusa HIV i zbiera na 偶ycie… I pomy艣la艂am sobie wtedy, 偶e mia艂 odwag臋 – kilkana艣cie lat temu nie do pomy艣lenia.

Pami臋tam jeden z odcink贸w Oprah Show z ko艅c贸wki lat 80-tych o takim ma艂ym miasteczku, gdzie mieszkaniec okaza艂 si臋 nosicielem HIV. A ludzie prawie go za to zlinczowali. Znalaz艂am info o tym odcinku TUTAJ. Wtedy聽odcinki show transmitowa艂a polska telewizja nawet…

Posz艂am wi臋c zobaczy膰 wystaw臋, o kt贸rej my艣la艂am, 偶e wiem czego si臋 spodziewa膰 i wiem, 偶e nie b臋dzie to 艂atwa i mi艂a wizyta…

Nie by艂a. To jest wystawa o wielkim b贸lu i fizycznym i psychicznym – i to nie tylko tych, kt贸rzy zarazili si臋 wirusem, ale te偶 i tych, kt贸rzy s膮 ich bliskimi. I kawa艂ek tego b贸lu zostaje w ka偶dym z widz贸w nawet, je艣li nie stoj膮 ani po jednej, ani po drugiej stronie. Na tej wystawie panuje cisza.

Chica艂abym mie膰 troch臋 wolnego czasu, 偶eby m贸c w tym temacie wreszcie co艣 zrobi膰. Tutaj w Uptown pr臋偶nie dzia艂a organizacja, kt贸ra pomaga osobom chorym. Mog艂abym zosta膰 wolontariuszem. Taka drobnostka. Ale nie mam czasu pracuj膮c po 14 godzin dziennie… Wierz臋, 偶e kiedy艣 si臋 uda POM脫C. Bo w tym temacie to jest dla mnie s艂owo kluczowe.

Zdj臋cia/Photos: 漏ewamalcher.com | All Rights Reserved

 

Advertisements

2016/2017

2016/2017
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com

Tak si臋 zacz膮艂 dzi艣 m贸j nowy rok. Komfortowo, w pi偶amie w misie i frenchie, z kubkiem kawy (w ubranku a la frenchie – made by Jolek ;). Bez news贸w, bez plotek, bez zagl膮dania “kto-gdzie-jak”… Tak sobie siedzia艂am. Dawno ju偶 si臋 nie zda偶y艂o. Nie trwa艂o za d艂ugo. Ale wystarczy艂o. Za oknem Uptown w s艂o艅cu, co zawsze dobrze tej dzielnicy robi i nawet teraz wygl膮da mniej szaro-buro. Bo 艣niegu nie ma.

Poniewa偶 艢wi臋ta by艂y intensywne, to Nowy Rok mia艂 by膰 ju偶 na prawd臋 LIGHT. Dlatego po 11 rano zwlek艂am si臋 z tego fotela, pi偶am臋 zamieni艂am na str贸j bardziej wyj艣ciowy, wyci膮gn臋艂am pana P., spakowali艣my aparaty w plecaki i gdzie艣 po 1pm (niez艂e mamy tempo! :) wyszli艣my na 艣wiat. Pojechali艣my do Water Tower, 偶eby zobaczy膰 wystaw臋 o Leonardo DaVinci – “Discover DaVinci Machines Exhibition“. Ostatni dzie艅 wystawy i ostatnia szansa.

Wystawa mo偶e nie jaka艣 imponuj膮ca. Orygina艂贸w nie przywie藕li ;) Ale i tak. Geniusz, nie cz艂owiek!

Jedynym minusem tej wystawy by艂o miejsce – zorganizowano j膮 w centrum handlowym w Water Tower, przy Magnificent Mile, gdzie dzi艣 zn贸w popyla艂y t艂umy z siatami… A to strasznie m臋cz膮ce te latanie z siatami. Sami zajrzeli艣my do jednego ze sklep贸w – firmowego Cubs – i okaza艂o si臋, 偶e maj膮 promocj臋 te偶. To wreszcie kupili艣my sobie to, na co polowali艣my od jakiego艣 czasu – zimowe czapki Cubs-zwyci臋zc贸w :)

fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com

Zdj臋cie akurat zrobione ju偶 w drodze powroten do domu na stacji Red Line. Ale czapki fajne. I ciep艂e! I mamy teraz takie same ;)

Jak ju偶 przedarli艣my si臋 przez t艂um z siatami w Water Tower, to wyszli艣my na Michigan Ave. czyli Magnificent Mile i zn贸w wle藕li藕my w t艂um z siatami… Poszli艣my na Pioneer Court, nad rzek臋. Troch臋 si臋 tam teraz dzieje. Mi臋dzy innymi Apple buduje sw贸j nowy sklep nad rzek膮:

fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com

Kiedy艣 sta艂膮 tam mega rze藕ba Marilyn Monroe. Teraz stoi 25-stopowy Abraham Lincoln ze wsp贸艂czesnym Amerykaninem. Rze藕ba, podobnie jak Marilyn, jest autorstwa ponad 80-letniego rze藕biarza聽Sewarda Johnsona. Cho膰 dzi艣 po po艂udniu jeszcze w tym miejscu nie do ko艅ca posprz膮tano po nocy sylwestrowej, to Lincoln prezentuje si臋 tak:

fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com

A do tego my w czapkach ;)

fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com

Nad rzek膮 osta艂a si臋 te偶 jeszcze gwiazda. W Sylwestra wci膮gana w g贸r臋. Nowy Jork ma kul臋 na Times Square, a Chicago gwiazd臋 nad rzek膮.

fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com

Generalnie dzie艅 by艂 idealny na spacer. S艂onecznie, nie za zimno. A straszyli, 偶e tej zimy b臋d膮 4 stopy 艣niegu i mrozy syberyjskie… Niech strasz膮.

Nie robi臋 偶adnych postanowie艅 noworocznych. Ale mam kilka plan贸w, kt贸re si臋 ju偶 powoli zacz臋艂y realizowa膰. I generalnie to ten rok b臋dzie u mnie pod has艂em “nie dam si臋 zacharowa膰”!

I mam nadziej臋, 偶e ca艂y ten 艣wiat nie pierdyknie wraz zaprzysi臋偶eniem pomara艅czowego zboka Trumpa w pi膮tek, 20 stycznia. Trzeba b臋dzie jako艣 ten wstyd prze艂kn膮膰 i dalej sobie 偶y膰…

Niech ten rok b臋dzie dla nas wszystkich dobry! I komfortowy!

Zdj臋cia/Photos: 漏ewamalcher.com | All Rights Reserved

艢wi臋ta z terakoty

艢wi臋ta z terakoty

 

W Stanach 艢wi臋ta Bo偶ego Narodzenia trwaj膮 jeden dzie艅 – 25 grudnia. 呕adnej Wigilii nikt tu nie 艣wi臋tuje, ani drugiego dnia. Tak tu jest, by艂o i b臋dzie. Polacy tylko obchodz膮 Wigili臋. Zazwyczaj jest to dzie艅 pracuj膮cy – z kr贸tszymi godzinami, ale pracuj膮cy. I tak przewa偶nie mi si臋 zdarza艂o. Ale w tym roku 24 grudnia wypad艂 w sobot臋, 25 – w niedziel臋, a 26 w poniedzia艂ek. Dlatego w pi膮tek w pracy dostali艣my p贸艂 dnia wolnego – za t臋 sobot臋, a potem wolny poniedzia艂ek – chyba za t臋 niedziel臋. Poczu艂am dzi臋ki temu troch臋, 偶e jednak s膮 艢wi臋ta. Tym bardziej, 偶e zdarzy艂o si臋 chyba jakie艣 cudowne rozmno偶enie na koncie w banku, bo jak na pocz膮tku grudnia liczy艂am, co trzeba b臋dzie zap艂aci膰 do 20 grudnia, to mi wysz艂o, 偶e 24 stan naszego konta wyniesie ZERO. A tu o dziwo co艣 si臋 osta艂o…

I mo偶e dlatego, 偶e nic nie planowali艣my, bo ani nie by艂o czasu ani pieni臋dzy na plany, to wysz艂o聽 艣wi膮tecznie. Zakupy uda艂o si臋 zrobi膰 w sobot臋, w Wigili臋. Ale na szcz臋艣cie w polskich sklepach maj膮 ju偶 tradycyjne potrawy gotowe – jak kapusta z grzybami, kutia, barszczyk, uszka itd.

Doliczy艂am si臋 na naszym wigilijnym stole w tym roku 13 potraw. To szcz臋艣liwa trzynastka :) by艂 偶urek postny, grzybowa i barszcz z uszkami, by艂a kutia i makaron z makiem, kapusta z grzybami, by艂y trzy rodzaje 艣ledzia, kompot z suszonych owoc贸w, go艂膮bki z kasz膮 i grzybami i 艂oso艣 zamiast karpia. A na deser piernik i makowiec, kt贸rym ju偶 w wigilijny wiecz贸r nie dali艣my rady ;) Szkoda tylko, 偶e osoby, kt贸r zaprosili艣my na Wigili臋 z tego zaproszenia nie skorzysta艂y. Ale za to wiem, co b臋dziemy mie膰 na lunch gdzie艣 tak do 艣rody ;)

A niedziela nale偶a艂a do “Mi艣k贸w”. Zacz臋艂o si臋 od obiadu z tak zastawionym sto艂em:

I na stole by艂o i co艣 dla mi臋so偶erc贸w i co艣 dla tych, co mi臋ska nie ruszaj膮 ;) a jak ju偶 si臋 nawpychali艣my – bo wszystko takie dobre – obalili艣my dwie butelki wina, nagadali, to pojechali艣my do kina. I wiecz贸r zako艅czy艂 si臋 z nowymi Gwiezdnymi Wojnami.

Poniewa偶 niedziela by艂a fajna, to postanowili艣my, 偶e poniedzia艂ek te偶 b臋dzie. Wreszcie by艂 czas, 偶eby wybra膰 si臋 do Field Museum i zobaczy膰 chi艅skich 偶o艂nierzy z terakoty. Ju偶 tylko do 8 stycznia tam postoj膮…No i pojechali艣my z “Mi艣kami” :)

Do Chicago dojecha艂o jakie艣 6 sztuk 偶o艂nierzy, co w por贸wnaniu z odkryt膮 w Chinach armi膮 jest ma艂o, ale warto. Bardzo dobrze jak to w Field zaaran偶owana wystawa.

No i co z tego, 偶e ka偶dorazowo wizyta w Field Muzeum ko艅czy si臋 b贸lem n贸g, bo cz艂owiek tam robi niez艂e mile na nogach. Ale zawsze warto. W dodatku pogoda w Chicago dzi艣 wiosenna – 54F! A偶 szkoda by艂o nie wyj艣膰 z domu!

To na koniec jeszcze nasze weso艂e foto. Bo fajnie by艂o :)

miski

A teraz ty艂ek w fotel, n贸偶ki na puf臋 i Tygodnik Powszechny do r臋ki. A! I jeszcze herbatka w kubku. Szcz臋艣liwych 艢wi膮t! Wszystkim!

Zdj臋cia/Photos: 漏ewamalcher.com | All Rights Reserved

Dzi臋ki za…

Dzi臋ki za…

Lubi臋 Thanksgiving czyli 艢wi臋to Dzi臋kczynienia. Mimo, 偶e to pono膰 艣wi臋to, kt贸re ustanowiono na pami膮tk臋 niezbyt chlubnych poczyna艅 bia艂ego cz艂owieka na ameryka艅skiej ziemii. Dla mnie to bardziej jak polska wigilia. Tyle, 偶e przy stole nad indykiem nie zasiada rodzina, bo wszyscy daleko. Ale zasiadaj膮 przyjaciele. Cho膰 w tym roku trafi艂 si臋 i motyw rodzinny, bo akurat w Chicago jest c贸rka mojego kuzyna :) Ale jak dot膮d ten nasz st贸艂 pustk膮 nie 艣wieci. Wi臋c jest za co dzi臋kowa膰.

I nie b臋d臋 tu na si艂臋 dorabia膰 jakich艣 ideologii i sili膰 si臋 na super m膮dr膮. Po prostu lubi臋 klimat tego czwartku. Od prawie zawsze udaje mi si臋 go zacz膮膰 od parady w downtown. Cho膰 z roku na rok ta parada to coraz wi臋ksza pora偶ka, je艣li chodzi o znikanie du偶ych balon贸w, kt贸re dot膮d by艂y jej atrakcj膮… W tym roku zobaczy艂am po艂ow臋 parady i doliczy艂am si臋 tylko dw贸ch balon贸w, kt贸re… jecha艂y na platformach :(

fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com

Na pocieszenie, to nie pada艂 艣nieg i by艂am w normalnych butach, a nie w zimowych, co raczej rzadko si臋 zdarza podczas Thanksgiving Day Parade.

Po 艣wi膮tecznym czwartku zawsze jest s艂ynny Black Friday, czyli nar贸d rusza szturmowa膰 sklepy. Co niekt贸re otwieraj膮 si臋 ju偶 w czwartek o 5-6 po po艂udniu. Co mnie wkurza. Bo pracownicy maj膮 przecie偶 rodziny, przyjaci贸艂 i mo偶e kto艣 by im pozwoli艂 sp臋dzi膰 chocia偶 to 艣wi臋to z nimi. Kilka godzin bez kupowania nie da rady wytrzyma膰??

Ja nigdy nic w Black Friday nie kupuje, nie latam po sklepach. Nie mam tego dnia wolnego, wi臋c i w tym roku po 6am wyruszy艂am do pracy jak co dzie艅. W autobusie i poci膮gu by艂o tylko lu藕niej.

A po pracy do parku milenijnego i pocz膮tek pi膮tkowych koncert贸w kol臋d pod “Fasolk膮” czyli to ju偶 ta pora na Caroling at Cloud Gate. Tym razem trzeba si臋 tylko by艂o przedrze膰 przez ten t艂um obwieszony siatami, kt贸ry przewala艂 si臋 po downtown. Da艂am rad臋 :)

Jako pierwsi z kol臋dami i piosenkami 艣wi膮tecznymi zaprezentowali si臋 After School Matters: The I.A. Music Program (Inspiration.Aspiration.Music). Nie by艂o najgorzej, tylko troch臋 za cicho jak na m贸j gust. Ale mo偶e 藕le sobie stan臋艂am. W nast臋pny pi膮tek trzeba b臋dzie szybciej si臋 tam zjawi膰.


Tak to mniej wi臋cej brzmia艂o i wygl膮da艂o. Nakr臋cone telefonem kom贸rkowym. Ale to taka ma艂a 艣wi膮teczna tradycja.

Za to dzi艣 – w sobot臋, po 艣wi臋cie dzi臋kczynienia – postanowili艣my wyruszy膰 do Lincoln Park Zoo na festiwal 艣wiate艂ek. Normalnie bym tego nie zrobi艂a, bo tam zawsze pora偶ka z parkingiem i t艂umem ludzi, ale ze wzgl臋du na go艣cia w domu wyruszyli艣my. Po dw贸ch godzinach je偶d偶enia po okolicy, a w zasadzie stania w korkach, uda艂o nam si臋 dotrze膰 na parking zoo, ale stwierdzili艣my – patrz膮c na t艂um – 偶e raczej podzi臋kujemy. Wpadniemy w tygodniu. Go艣ciowi zostaje jeszcze poniedzia艂ek i wtorek na wycieczki, to si臋 uda :)

Na pocieszenie zawitali艣my na p贸藕ny obiad do Pokiology. I to by艂a najlepsza nagroda za to je偶d偶enie bez sensu po Lincol Park…

wp-image-628095432jpg.jpg
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com

 

Rest in peace my friend…

Rest in peace my friend…

Nie pami臋tam od kiedy znam Billa. By艂 od zawsze. Ci臋偶ko przyzywczai膰 si臋, 偶e ju偶 trzeba o nim my艣le膰 w czasie przesz艂ym… Zawsze m贸wi艂 szybko. Za szybko. M贸wi艂am mu, 偶eby zwalnia艂, bo nie nad膮偶am ;) i zawsze pom贸g艂. Bill by艂 prawnikiem. Z sercem. I ci膮gle w pracy w jakich艣 dziwnych cz臋艣ciach 艣wiata. Mo偶e dlatego nigdy mu nie starczy艂o czasu na 偶ycie prywatne…

Pami臋tam jak odbierali艣my go z panem prezesem kiedy艣 z lotniska O’Hare, bo wr贸ci艂 z kolejnej podr贸偶y… Pami臋tam nasz wsp贸lny obiad w Staropolskiej na Milwaukee. Bo Bill si臋 upar艂, 偶e po dziadku upomni si臋 o swoje polskie obywatelstwo. Ci臋偶ko z tym sz艂o. Jako艣 Polska nie by艂a skora. Cho膰 Bill mia艂 dla Polski wiele zrozumienia, ciep艂a i po prostu t臋 Polsk臋 i Polak贸w polubi艂.

I zawsze by艂 weso艂y. Zawsze. Nie pami臋tam Billa smutnego!

I pami臋tam jak przyszed艂 na nasz 艣lub – m贸j i Pana P. On, kt贸ry mia艂 l臋k wysoko艣ci jeszcze wi臋kszy ni偶 ja! Wspina艂 si臋 po tych schodach na dach kurczowo trzymaj膮c si臋 obiema r臋kami barierki. Ale da艂 rad臋.

Potem uda艂o si臋 jeszcze zje艣膰 lunch w restauracji w Andersonville.

Ostatnio kontakt nam si臋 urwa艂…

I kilka dni temu zobczy艂am, 偶e ludzie wklejaj膮 zdj臋cia z Billem na jego profilu na Facebooku. Ale to by艂 czwartek, czyli cotygodniowy koniec 艣wiata w pracy, to pomy艣la艂am, 偶e zajrz臋 tam potem, wieczorem.

A tu moja siostra z Polski do mnie pisze… Nie zd膮偶y艂a pozna膰 Billa, ale przez chwil臋 by艂a jego pe艂nomocnikiem do odbierania korespondencji w Polsce, kiedy toczy艂 batali臋 o to obywatelstwo…

Zagl膮dam wi臋c na ten Facebook i z przera偶eniem czytam, 偶e Bill nie 偶yje. Umar艂 we 艣nie. Tak po prostu…

099

Dear Bill,

rest in peace.

Some day we will meet again on the other side…

 

Strasz膮 zim膮…

Strasz膮 zim膮…

Nadrabiania zaleg艂o艣ci ci膮g dalszy. Zaczn臋 od jesieni – bo jak na razie jest (odpuka膰!) idealna. Z艂ota, ciep艂a i s艂oneczna. Weekend Cubs’贸w, kt贸ry w艂a艣nie min膮艂, by艂 na tyle ciep艂y, 偶e mo偶na by艂o swobodnie biega膰 w kr贸tkim r臋kawku. A to pierwsze dni listopada!

W prognozach strasz膮 syberyjsk膮 zim膮. Ju偶 od jakiego艣 czasu. A czym 艂adniejsza i cieplejsza ta jesie艅, tym bardziej strasz膮… Na razie mam nadzieje, 偶e si臋 zn贸w pomyl膮. Cho膰 ci膮gle pami臋tam takie czasy, kiedy na prze艂omie wrze艣nia i pa藕dziernika za oknami w Chicago szala艂a zamie膰 艣nie偶na…

A przy okazji – River Walk ju偶 prawie gotowy. Co oznacza, 偶e w downtown mo偶na przej艣膰 si臋 nadbrze偶em od jeziora, a偶 do budynku opery niemal (wzd艂贸偶 Wacker Dr.). Cz臋艣ciowo to wygl膮da w艂a艣nie tak:

A偶 si臋 chce kubek z kaw膮 w r臋k臋, ksi膮偶k臋 (czytaj kindle ;) i posiedzie膰. Mi si臋 uda艂o. Na chwil臋, 25 pa藕dziernika.

Zdj臋cia/Photos: 漏ewamalcher.com | All Rights Reserved

Go Cubs Go!

Go Cubs Go!
Przyznam si臋, 偶e fanem baseballa nie jestem i a偶 do teraz nigdy nie uda艂o mi si臋 zobaczy膰 ca艂ego meczu, bo po prostu zasypiam ;) Gra toczy si臋 zawsze d艂ugo i przewa偶nie ogranicza do pr贸by odbicia pi艂ki kijem, albo raczej do takiego rzutu, 偶eby przeciwnik tej pi艂ki nie odbi艂. Czyli do rzucania ;)
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com

Nie bywam te偶 na Wrigley Field (dom Chicago Cubs), chocia偶 mieszkam w s膮siedztwie. O tym, 偶e odbywaj膮 si臋 tam mecze wiem z zakorkowanych ulic, kiedy pr贸buj臋 dojecha膰 po pracy do domu, o parkuj膮cych w naszej okolicy nagle zwi臋kszonej ilo艣ci samochod贸w i po krzykach, jakie dochodz膮 ze stadionu. Jak odpowiednio wieje, to krzyki s膮 tak blisko, jakbym mieszka艂a 艣ciana przy 艣cianie z Wrigley Field ;)

Ale lubi臋 WF i te okolic臋. Zawsze pe艂no tam ludzi w koszulkach i bluzach z logo Cubs. Nawet je艣li przez ostatnie lata nie sz艂o im za dobrze i przegrywali wszystko, co by艂o do przegrania. A na Wrigley Field i tak popyla艂y t艂umy. Zwalaj膮c win臋 na … koz臋. Przekle艅stwo kozy Billie (Curse of the Billy Goat) to jest jest nad艂u偶ej chyba w sportowym 艣wiecie ci膮gn膮ca si臋 historia, bo przez ponad 71 lat! Koza na prawd臋 nazywa艂a si臋 Murphy, a jej w艂a艣cicielem by艂 grecki imigrant William Sianis, kt贸ry posiada艂 tawern臋 Billy Goat. Koza jednak 艣mierdzia艂a i ten smr贸d przeszkadza艂 fanom baseballa. Dlatego podczas trwania fina艂u Serii 艢wiatowej w 1945 roku Sianis zosta艂 poproszony o opuszczenie razem z koz膮 Wrigley Field. I wtedy rzuci艂 on kl膮tw臋 na Cubs贸w, 偶e ju偶 nigdy nic nie wygraj膮. W 1945 roku mistrzami Serii 艢wiatowej nie zostali. Wygrali dopiero nieca艂y tydzie艅 temu – w 艣rod臋, 2 listopada. W si贸dmym, ostatnim meczu fina艂u. Ale co to by艂 za mecz! Nawet mi szcz臋ka opad艂a. Jak nie baseball. Wszystko rozgrywa艂o si臋 do ostatnich sekund… Ten mecz ogl膮dali wszyscy, mimo, 偶e sko艅czy艂 si臋 przed p贸艂noc膮! Moi s膮siedzi tak krzyczeli, 偶e troch臋 艣ciany mi dr偶a艂y ;) Taki to by艂 klimat:


Ci膮gle mam g臋si膮 sk贸rk臋 ;)
No wi臋c w 艣rod臋 Cubs wygrali i potem to ju偶 by艂o tylko szale艅stwo. Na pi膮tek zaplanowano wielk膮 parad臋 mistrz贸w i okaza艂o si臋, 偶e przysz艂o ich ogl膮da膰 5 milion贸w ludzi. Mnie tam nie by艂o niestety, bo kto艣 musia艂 pracowa膰 w tym dniu. Ale na ile mog艂am, to ogl膮da艂am relacj臋 online i to morze ludzi, niebiesko-bia艂o-czerwone robi艂o wra偶enie!

Ale za to wyci膮gn臋艂am Pana P. w sobot臋 pod Wrigley Field. A jak. Chcia艂am zobaczy膰 pomalowan膮 艣cian臋. Na miejscu okaza艂o si臋, 偶e liczba pojedyncza tutaj nic nie oddaje. Bo pomalowane, a w zasadzie zapisane kred膮 艣ciany s膮 wszystkie. Ca艂e Wrigley Field i jeszcze budynki dooko艂a.

fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com

Zacz臋艂o si臋 od wypisywania imion i nazwisk ludzi, kt贸rzy tej wygranej Serii 艢wiatowej nie doczekali. Bo czeka膰 na to trzeba by艂o a偶 108 lat! A potem do tych nazwisk do艂aczy艂y podpisy fan贸w, s艂owa podzi臋kowania i has艂a zachwytu nad Cubsami. Niekt贸rzy wykonuj膮 te偶 niez艂e akrobacje, 偶eby co艣 napisa膰:

fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com

Atmosfera dooko艂a Wrigley niesamowita. T艂umy ludzi. Prawie ka偶dy w koszulce lub bluzie z logo Cubs. A jeszcze kolejki do ka偶dego stoiska i sklepiku z ga偶detami. Sprzedawcy koszulek co kilka metr贸w. Zbieraj膮 偶niwa :) Dodatkowo pogoda od pi膮tku jak marzenie – s艂o艅ce i w okolicach 70F ca艂y czas. Nic tylko 艣wi臋towa膰 z Cubsami. Ludzie robi膮 mas臋 zdj臋膰. A dooko艂a Wrigley Field przechadzaj膮 si臋 jak dooko艂a jakiej艣 艣wi膮tyni.

Od poniedzia艂ku autobus CTA lini 152, kt贸ry kursuje po Addison i poci膮gi Red Line zostan膮 na tydzie艅 obklejone logami Chicago Cubs. Nadal te偶 liczb臋 flag ameryka艅skich wywieszanych przed domami zdecydowanie pobi艂a liczba bia艂ych flag z granatowym “W” – Win, czyli zwyci臋stwo czyli #FlyTheW. Te flagi s膮 wsz臋dzie – w oknach, na balkonach, w ogr贸dkach, na wystawach sklep贸w, na samochodach.

fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com
fot.Ewa Malcher/ewamalcher.com

Po zmroku najwy偶sze budynki w downotwn pod艣wietlone s膮 w barwach Cubs, a w oknach ze 艣wiate艂 komponuj膮 si臋 napisy – a to “Cubs”, a to “World Series”… Zbiorowa histeria i rado艣膰. Co musz臋 przyzna膰 wcale mi nie przeszkadza.

Sama jestem ju偶 od kilku lat posiadaczk膮 koszulki z napisem CUBS, a teraz dokupi艂am sobie bluz臋. A co, w ko艅cu jestem z nimi prawie s膮siadk膮 :)


Zdj臋cia/Photos: 漏ewamalcher.com | All Rights Reserved